Tutorial – ziarnistość papieru w gimpie

napisałem dziś obszerny tutorial o tym jak symulować ziarnistość papieru w gimpie. Bo:
Programy pisane specjalnie do digital painting (cyfrowego malowania), takie jak Corel Painter, Artrage, openCanvas potrafią symulować malowanie po ziarnistej fakturze, lub jak kto woli wirtualnym chropowatym papierze. Gimp nie ma takiego Ficzera, ale da się świetnie zasymulować takie coś za pomocą zaznaczenia, a dokładniej wklejenia odowiedniej tekstury do szybkiej maski (quick mask)
Całość z obrazkami i szczegółowymi wyjaśnieniami na mojej stronie
tutorial – symulowanie papieru w gimpie
a oto efekt:

9 myśli nt. „Tutorial – ziarnistość papieru w gimpie

  1. mariuszkornatka

    Ciekawy tutorial, szkoda ze Gimp sam z siebie nie oferuje palety podłoży papieru tak jak np Painter.

    pozdro

  2. mariuszkornatka

    Nie powiedziałbym że Painter jest najlepszym programem :) Painter ma bardzo duże problemy z transparencją, z którą o wiele radzi sobie Photoshop.
    Gimp przeważa tylko i wyłącznie nad w/w programami tym że jest darmowy.
    Owszem ma wiele ciekawych rozwiązań ale w dalszym ciągu brakuje mu dużo do liderów w programach graficznych takich jak np Painter czy PS.

  3. ikkiz

    Faktycznie szkoda, Painter jest najlepszy do Digital painting, ale ma też swoje wady, nie da się na przykład połączyć w jedną dwóch warstw ponad tłem, nie wyświetla resamplowanych zoomów (od 0 do 200 %) tak jak gimp, nie można się prosto dobrać do kanału maski, ani do kanału przezroczystości …
    Painter jest po prostu mniej uniwersalny niż Gimp i Photoshop a ja papierów używa bardzo rzadko, nie dla tego że to problem w gimpie, tylko jakoś tak wole gładkie, klasyczne digital painting.

  4. ikkiz

    darmowość (ja bym powiedział otwartość, bo jest różnica między freeware a opensource) to nie jedyna przewaga GIMP'a, jest conajmniej jedno pole na którym gimp jest najlepszy (przynajmniej dla mnie). Piszą go programiści/graficy dla siebie, tak by im służył, a nie dla klienta żeby go sprzedać. nie stawia się w GIMPIE na "produktywność" (czyli coś a'la kup od nasz program, a on zrobi wszystko za ciebie, usunie czerwone oczy, automatycznie poprawi zdjęcia z cyfrówki, i jeszcze ugotuje i posprząta – ty nie musisz nic umieć, bo wszystko jest live-effects) Gimpa piszą dla siebie ludzie, którzy rozumieją jak jest zbudowanu obraz bitmapowy, dla tego nazywają wszystko po imieniu. kanał alfa, to kanał alfa, sobel to sobel, erozja to erozja, dylacja to dylacja. Miałem szczęście liznąć na studiach trochę teorii grafiki komputerowej, więc nazwy algorytmów trochę mi mówią, a klienta kupującego photoshopa do zastosowań komercyjnych mogły by drażnić. Zdaje sobie sprawę, że photoshop będzie raczej zawsze wyprzedzał gimpa, więc nie zrozum mnie źle, nie mam jakichś lewicowych antyglobalistycznych zapędów do walki z koncernami i biznesem, dobrze że jest photoshop, którego muszą gonić programiści gimpa, ale po prostu nie mogę się zgodzić z opiniami, że gimp to jakaś pół-funkcjonalna podróbka photoshopa dla biednych. Mi gimp bardziej pasuje, bardziej odpowiada mi jego "filozofia". Zastanawiam się więc co dokładnie zawiera się w stwierdzeniu "brakuje mu dużo do liderów"

  5. mariuszkornatka

    Tutorial, który napisałeś jest fajny dla Gimpa ale takie coś jestem w stanie zrobić w ciągu ułamka sekundy w PS a w Painterze od tak zadając fakture powierzchni. Innymi słowy nie robi się tego na około.
    W tym sesnsie "brakuje mu dużo do liderów".

  6. mariuszkornatka

    Tylko wiesz, artystów i profesjonalistów mało obchodzi jak działa program i na jakich zasadach uzyskuje się dane efekty.
    Gimp jak słusznie zauważyłeś jest pisany przez ludzi z pasji i to jest bardzo mocna strona dlatego ze wkrótce pewnie dorówna takim programom jak PS czy Painter etc ale na dzień dzisiejszy… wiadomo.

    Nowy artykuł chętnie przeczytam :)

  7. ikkiz

    i tu jest właśnie ta kolizja, o której mówiłem. Papier w PS to sekundy, w Painterze natychmiast a w gimpie, no cóż – ktoś musiał pomyśleć w ten sposób, że tekstura to po prostu bitmapowa nierównomierność w kryciu przy malowaniu, czyli zaznaczenie (kanał zaznaczenia) więc jeśli komuś potrzebna jest takie zaznaczenie to sobie je zrobi, więc nie trzeba implementować dodatkowej funkcji. PS i Painter jest dla artystów i profesjonalistów, którzy nie koniecznie chcą wiedzieć jak to działa, chcą po prostu włączyć i korzystać. Więc 2 podejścia do tematu.
    Jeśli chodzi o tekstury, da się zrobić i w ps i w gimpie coś co da taki sam efekt, więc dla mnie ta różnica to pryszcz. Co innego obsługa obrazów w CMYK, ktorej brakuje gimpowi, co niedesktrukyjne przekształcenia, które nie zmieniają rozdzielczości wklejonego kawałka innego obrazu w photoszopie, której gimp jeszcze nie ma, co innego mozliwość obrócenia obrazu w oknie (widoku) tak by się lepiej rysowało – na co pozwala painter, a gimp (i ps też) nie pozwalają.

    (uprościłem troszkę, bo papier w painterze ma jeszcze jedną właściwość – kierunkowość którą można włączyć, więc jeśli się rysuje z góry na dół, jest inny efekt niż z dołu dołu do góry – w ).

    znów się rozpisałem i w sumie to chyba straciłem wątek, i nie wiem co ci chciałem imputować :), tak to jest po nieprzespanej nocy. w każdym razie piszę teraz artykuł, porównanie programów graficznych jeśli chodzi o zastosowanie w digital painting, staram się żeby było rzeczowe i dokładne. Atrykuł robi się niebezpiecznie długi, ale chyba będzie wart przeczytania, więc jak skończe, na pewno będzie info o tym na moim blogu, więc zapraszam wkrótce.

  8. anonymous

    Anonim writes:

    Fajnie, tylko Twoja strona nie działa (przynajmniej u mnie)

  9. ikkiz

    tak bywa, że nie działa. Mam ją powieszoną po znajomości za darmoszkę, więc bywa, że nie działa, a z racji "modelu biznesowego" głupio mi reklamację składać.

Możliwość komentowania jest wyłączona.